japanese-street-fashion

Whenever I’m in my home country (or anywhere outside of Japan) and meet someone new, I get asked numerous questions about life in Japan. Most of them are the same vague small-talk questions that make me cringe every time I hear them. One day I should make a FAQ. I’ll print it and hand it out to people who annoy me. It will look more or less like this:

Zawsze gdy jestem w Polsce (albo gdziekolwiek poza Japonią) i spotykam kogoś nowego, zostaję zbombardowana pytaniami o życie w Japonii. Większość z nich to nudna, przewidywalna gadka, przez którą się wzdrygam. Pewnego dnia przygotuję FAQ. Wydrukuję i rozdam tym, którzy mnie irytują głupimi pytaniami. Będzie wyglądać mniej więcej tak:

Q: How’s life in Japan?
A: How’s life in any other first-world country? Fine.

P: Jak się żyje w Japonii?
O: A jak się żyje w każdym innym kraju pierwszego świata? W porządku.

Q: What are the people like?
A: You mean, like, every single one of them? I don’t know. I haven’t met everybody yet.

P: Jacy są tam ludzie?
O: Ale że wszyscy czy każdy z osobna? Nie wiem jacy są. Jeszcze wszystkich nie poznałam.

Q: Do you actually eat raw fish?!
A: Yes, and I love it. The fact that every time I go back to my hometown I see at least one new sushi restaurant proves that I’m not the only one.

P: Naprawdę jesz surową rybę?!
O: Tak, bo jest pyszna. To, że za każdym razem gdy wracam do Trójmiasta widzę kolejną nową restaurację serwującą sushi, świadczy o tym, że nie tylko mi smakuje.

This one usually comes from Japanophiles:
Q: What are they saying about (some obscure historical/political/social event I’ve never heard about)?
A: Nothing? I don’t have a TV. Also, nobody cares other than a small bunch of history/politics/social science nuts.

Pytanie od maniaków Japonii:
P: A co tam mówią o (tu wstaw jakieś mało znane wydarzenie historyczne/polityczne/społeczne, o którym nigdy nie słyszałam)?
O: Nic nie mówią? Nie mam telewizora. Skąd mam wiedzieć? Poza tym, poza kilkoma maniakami nikogo to nie obchodzi.

And we can’t forget about my favourite questions of all times!
Q: DO THEY REALLY DRESS LIKE THAT IN PUBLIC?!

I nie możemy zapmnieć o moim ulubionym pytaniu wszechczasów!
P: CZY ONI SIĘ TAK SERIO UBIERAJĄ I CHODZĄ TAK PO ULICACH?!

You’ve probably seen some pictures on the Internet. Girls in crazy, frilly outfits with a billion clips and pins in their unnaturally coloured hair, walking around Harajuku or Shibuya in sky-high platform shoes. Short answer is, no, they don’t dress like that. Some of them used to, though. That picture of a sexy nurse in a latex outfit covered in fake blood? It’s probably  ten years old. That middle school student wearing a black surgical mask? I bet she’s graduating from college this year.

Pewnie wydzieliście takie zdjęcia na Internecie. Dziewczyny w zwariowanych, falbaniastych stylizacjach z miliardem spinek w nienaturalnie kolorowych włosach chodzą po Harajuku lub Shibuyi w butach na niebotycznie wysokich koturnach. Krótka odpowiedź brzmi “nie”. Nie ubierają się tak. Większość nigdy się tak nie ubierała, ale pewnej wąskiej mniejszości się zdarzało. To zdjęcie seksownej pielęgniarki w latexie pokrytym sztuczną krwią? Zrobiono je pewnie z dzisięć lat temu. Ta gimnazjalistka w czarnej maseczce chirurgicznej? Założe się, że w tym roku kończy studia.

Here’s a handy list of some dead Japanese street styles and what happened to them:
Oto podręczny spis niektórych niegdyś popularnych a dziś martwych styli tokijskiej mody ulicznej.

1. GOTHLOLI

When did it start? 1970-1990. Different sources have different theories. Some brands started in the 70s, but the clothing they made was very different from what later became known as lolita fashion.
Does it still exist? Yes, but changed.
Occurrence: rare

Kiedy powstał? 1970-1990. Różne źródła różnie podają. Niektóre marki rozpoczęły działalność w latach siedemdziesiątych, ale ubrania wówczas przez nie produkowane znacząco się różniły od tego, co dziś uznawane jest za lolitę.
Czy jeszcze istnieje? Tak, ale zmieniony.
Występowanie: rzadko

First of all, it’s been a long time since I last heard the word gothloli in English. It stands for gothic lolita, and that’s what English speaking lolitas usually say. You might want to ask if gothic lolita is different from regular lolita. There are various substyles of lolita fashion, and gothic is one of them. It used to be one of the most popular, however, it lost its importance in favour of classic and over-the-top sweet. Hairstyles and makeup can still be extreme, but seem neater, with less black eyeliner, and more circle lenses and colours. Basically, lolitas today look more elegant, and less like crazy goth cat lady dolls. Which is a shame. Personally, I liked the cat lady dolls.

Dawno nie słyszałam określenia gothloli. Anglojęzyczne miłośniczki stylu raczej mówią gothic lolita zamiast używać skrótu. Możecie się zastanawiać czym różni się gotycka lolita od zwykłej. Jest wiele podkategorii mody w stylu lolita, a gotyk jest jednym z nich. Niegdyś najpopularniejszy, dziś stracił na znaczeniu na rzecz klasycznego i przerysowanego słodkiego. Włosy i makijaż nadal bywają ekstremalne, ale są jakby bardziej ułożone. Mniej jest czarnej kredki, a więcej koloru i soczewek powiększających oczy. Dzisiajsze lolity stawiają bardziej na elegancję i urok i nie przypominają już tych gotyckich lalek co kiedyś. A szkoda.

http://www.freeimages.com/

2. PUNK LOLITA

When did it start? I can’t find any solid proof but based on my observation I’d say around 2000.
Does it still exist? Sadly, no.
Occurrence: close to none.

Kiedy powstał? Nie mogę znaleźć żadnej konkretnej daty, ale z mojej obserwacji wynika, że koło 2000 roku.
Czy jeszcze istnieje? Niestety nie.
Występowanie: prawie wcale.

Throughout the years, lolita has had many affairs. Numerous subgenres emerged and quickly died. Pirate lolita, princess lolita, wa (Japanese) lolita… The list goes on. The style that’s had the greatest influence on the whole scene was punk. Brands making cute punk-ish dresses still exist, but for the most part, punk and lolita went their separate ways.

Przez lata lolita wdawała się w liczne romanse. Wiele nowych podgatunków pojawiło się i szybko zniknęło. Piracka lolita, wa (japońska) lolita, lolita-księżniczka… Lista jest długa. Stylem, który wywarł największy wpływ na całą grupę jest punk. Wciąż istnieje kilka marek, które produkują tego typu ubrania, ale generalnie lolita i punk są obecnie w separacji.

3. GANGURO / YAMAMBA / MAMBA

When did it start? Mid-1990s.
Does it still exist? Gyaru, yes. Ganguro, not really.
Occurrence: once in a blue moon.

Kiedy powstał? W połowie lat 90.
Czy jeszcze istnieje? Gyaru – tak, ganguro – nie.
Występowanie: raz na jakiś czas

Let’s start form the beginning. 1. Gyaru is a Japanese transliteration of the word gal. 2. Ganguro (black face) is an extreme substyle of gyaru fashion. 3. Yamamba and mamba are extreme substyles of ganguro. Easy, right? Those girls with really tan skin, bleached and backcombed hair, and extreme white makeup? You’ve seen pictures of them. That’s them, ganguro. They had enough of social expectations. They said no to traditional Japanese beauty. They refused to let anyone tell them what is attractive or what they should look like. In a country where cute and submissive-looking is the standard of mainstream beauty, they chose to embrace their sexuality and freedom. In an era before social media, they were probably more social than today’s fashion tribes. They hung out in Shibuya in their real-life gyaru circles, organised events, went to dance clubs.
Today you can rarely see ganguro, but gyaru is still there. In fact, gyaru gradually became so toned down that it went mainstream. Looking at today’s fashionistas in Tokyo it’s hard to tell which one might secretly identify as gyaru, and which one just likes the clothes.

Zacznijmy od początku. 1. Gyaru to japońska transliteracja angielskiego słowa gal, czyli dziewczyna. 2. Ganguro to ekstremalny odłam mody gyaru. 3. Yamamba i mamba to ekstremalne odłamy ganguro. Proste, co nie? Te dziewczyny ze zdjęć, które kiedyś znaleźliście na stronach ze śmiesznymi obrazkami z podpisem: “Patrzcie jacy dziwni są Japończycy!” Wiecie które. Te z mocną opalenizną, białym makijażem i rozjaśnionymi włosami. To właśnie ganguro. Miały dość społecznych oczekiwań. Powiedziały “nie” tradycyjnemu japońskiemu pięknu. Nie pozwoliły sobie wmówić, co ma być atrakcyjne, a co nie. W kraju, w którym dziecięcy urok i uległość stanowią cechy pożądane, one wybrały wolność i zmysłowość. Były bardziej społeczne i towarzyskie niż członkowie dzisiejszych subkultur. Organizowały eventy, chodziły do klubów, spędzały czas ze znajomymi w Shibuyi. I to w czasach sprzed rewolucji mediów społecznościowych.

Dziś nie często można zobaczyć ganguro, ale gyaru nadal istnieje. Styl ten stał się jednak tak wyciszony, tak normalny, że przeszedł do głównego nurtu mody ulicznej. Patrząc na modnie ubrane dziewczyny w Tokio, ciężko powiedzieć, która potajemnie identyfikuje się z gyaru, a której po prostu podobają się te ubrania.

Tokyo Fashion

4. HIMEGYARU

When did it start? Early 2000s.
Does it still exist? Not really.
Occurrence: None? I’ve never seen one outside of their most popular shop, Jesus Diamante.

Kiedy powstał? Około 2000 roku.
Czy jeszcze istnieje? Raczej nie.
Występowanie: Wcale. Nigdy ich nie widziałam poza ich ulubionym sklepem, Jesus Diamante.

Hime means princess, gyaru is a transliteration of gal. So himegyaru = princess gal. It’s a rather unusual substyle of gyaru, with less emphasis on being carefree and sexy, and more on being cute and somewhat elegant. Their idea of cute is still not the mainstream one, so in this way they remain loyal to the rebellious gyaru world view.
What happened to this group? Those who liked the rococo elements of it, embraced lolita. Those who liked pastels and roses, chose more low-key brands that offer them, like Liz Lisa. Jesus Diamante is still in business, with three shops in Tokyo, Nagoya, and Osaka, so there must be some princess gals out there. They’re rarer than unicorns, though.

Hime znaczy księżniczka. Czyli himegyaru = gyaru-księżniczka. Był to dość niezwykły podgatunek, gdzie mniejsze znaczenie miał seks, a większe urok i elegancja. Jednak ich pomysł na urok odbiegał od ogólnie przyjętych norm, więc himegyaru wciąż miały w sobie pierwiastek rebelii, co łączyło je z pozostałymi gyaru.
Co się stało z tą grupą? Te dziewczyny, które lubiły elementy rokoko w modzie, przeszły na stronę lolity. A te, które lubiły pastele i róże, wybrały bardziej stonowane marki, które oferują podobne kolory i nadruki, jak np. Liz Lisa. Wciąż istnieją trzy sklepy Jesus Diamante w Tokio, Nagoyi i Osace, czyli chyba ktoś tam kupuje. Jednak zobaczyć himegyaru to trochę jakby zobaczyć jednorożca.

Tokyo Fashion

5. KOGAL

When did it start? Early 1990s.
Does it still exist? Kind of.
Occurrence: Occassionally.

Kiedy powstał? Początek lat 90.
Czy jeszcze istnieje? Tak jakby.
Występowanie: Sporadycznie.

There are two theories about the etymology of the word kogal: it either stands for 子ギャル (ko gyaru – baby gal), or 高校生ギャル (kokosei gyaru – high school gal). They were “bad” school girls who shortened their skirts, bleeched their hair, and wore strong makeup. You know, distracting BOYS from STUDYING by showing a few centimeters of skin. Loose socks, super-short miniskirts, oversized cardigans, and bedazzled mobile phones are some of the characteristic elements of kogal fashion.
If you hang out in Shibuya or Harajuku on the weekend, you can sometimes still see them. You might be disappointed to find out, though, that at least half of them are there to hand out flyers and lure you into a geeky shop or a maid cafe, and are not really members of the gyaru community.

Są dwie teorie na temat etymologii słowa kogal. Oznacza albo 子ギャル (ko gyaru – małą dziewczynkę, młodą gyaru), albo 高校生ギャル (kokosei gyaru – licealistkę). Tak czy inaczej, były “niegrzecznymi” uczennicami, które skracały szkolne spódnice, rozjaśniały włosy i nosiły mocny makijaż. A najgorsze było to, że pokazując kilka centymetrów skóry dekoncentrowały CHŁOPCÓW, przez co biedni nie mogli sie uczyć. Tragedia!
Ich styl charakteryzowały luźne skarpetki, bardzo krótkie mini-spódniczki, duże swetry i ozdobione świecidełkami telefony komórkowe. Idąc do Harajuku lub Shibuyi nadal można się na nie natknąć. Możecie jednak być zawiedzeni gdy zdacie sobie sprawę, że wiele z nich tylko rozdaje ulotki i zachęca do wejścia do sklepu z komiksami i wcale nie identyfikują się ze społecznością gyaru.

Tokyo Fashion

6. DECORA

When did it start? Early 2000s.
Does it still exist? No.
Occurrence: None.

Kiedy powstał? Początek stulecia.
Czy jeszcze istnieje? Nie.
Występowanie: Wcale.

Colourful, bright, sparkly, vibrant, joyful, delightful, crazy, child-like… Many words can describe decora, but the best one is… decorated. People sporting rainbow outfits with countless hairclips were first featured in FRUiTS magazine. Initially, the style had no name, so some called it fruits-style, but eventually the name decora became more common.
Harajuku, where decoras used to hang out, is still a rainbow cluster of styles. Decora disappeared but was quickly replaced by fairy kei and other colourful fashions.

Kolorowy, jaskrawy, błyszczący, intensywny, radosny, wesoły, szalony, dziecięcy… Różnie można opisać styl decora, ale najlepsze jest słowo… udekorowany. Pierwsze zdjęcia ludzi w tęczowych stylizacjach z niezliczonymi spinkami we włosach pojawiły sie w magazynie FRUiTS. Początkowo, gdy styl ten nie miał jeszcze własnej nazwy, tak właśnie go określano – styl FRUiTS. Póżniej przyjęło się decora. Harajuku nadal jest miejscem, gdzie zbiera się kolorowy tłum. Już nie decora, ale jego następcy, w tym pastelowe fairy kei.

DeviantArt

You probably won’t see any of those styles in Tokyo anymore. Some are extinct, some are rare. And even if you do, remember: HARAJUKU IS NOT A ZOO, AND NO ONE LIKES TO BE TREATED LIKE AN ANIMAL. So respect to be respected, live and let live. Take pictures of temples instead.

Pewnie nie zobaczycie już tych styli na ulicach Tokio. Niektóre są wymarłe, inne po prostu mało popularne. A nawet jeśli zaobserwujecie kogoś tak ubranego, pamiętajcie: HARAJUKU TO NIE ZOO, A LUDZIE TAM PRZYCHODZĄCY TO NIE ZWIERZĘTA. Szanuj, a będziesz szanowany. Żyj i pozwól życ innym. Lepiej poróbcie zdjęcia świątyniom.

Advertisements