title

I heard somewhere that 10% of the Japanese language is made up of borrowings from English. While he number seems a little exaggerated, there are certainly many terms of English origin used in Japan today. Some of them are incomprehensible for foreigners because they were coined in Japan, often with little consideration to the original meaning of the words. “Something Four” may not be the most vivid example, but it is one nonetheless.

Podobno aż 10% języka japońskiego to zapożyczenia z angielskiego. Liczba ta wydaje się przesadzona, ale faktem jest, że Japończycy używają wielu angielsko brzmiących zwrotów. Niektóre z nich są kompletnie niezrozumiałe dla obcokrajowców, bo tak naprawdę zostały wymyślone przez Japończyków właśnie i maja niewiele wspólnego ze słownikowym znaczeniem użytych słów. “Something Four” to może nie najbardziej rażący przykład, ale też się zalicza do “japońskiego angielskiego”, który za nic ma poprawną gramatykę.

Something old,
something new,
something borrowed,
something blue,
and a silver sixpence in her shoe.

Coś starego,
coś nowego,
coś pożyczonego,
coś niebieskiego
i sześciopensówkę w bucie.

The traditional untitled rhyme details what a bride should wear. The Japanese call this set of rules Something Four, although it would make little sense to an English-speaking bride. The Four “Somethings” would probably sound better. Or The Wedding Four? The Bridal Four? Just not The Fantastic Four.

Według tradycyjnej rymowanki bez tutułu, to właśnie powinna miec na sobie panna młoda. Japończycy nazywają tez zestaw zasad Something Four, co nie ma większego sensu dla osób anglojęzycznych.

mn1

Anyway. The spring/summer 2016 collection Something Blue, despite the wedding-themed title, has very little to do with bridal fashion. The rhyme (together with its Japanese title) was featured in the booklet handed to visitors of the exhibition, but there were no gowns in sight. I’d even dare to say that the designs are more casual and comfortable-looking than usually. Instead Ms Nakamura chose an aesthetic theme – literally the colour blue.

Kolekcja na wiosnę i lato 2016 zaytuowana została “Coś Niebieskiego”. Niby ślubnie, a jednak nie. Rymowanka wraz z japońskim tytułem znalazła się z broszurce dla gości wystawy. Jednak nie dość, że sukni ślubnych zabrakło, to powiedziałabym nawet, że ta kolekcja była bardziej codzienna i praktyczna niz poprzednie. Pani Nakamura potraktowała temat dość dosłownie – motywem przewodnim był po prostu kolor niebieski.

mn2a mn3a

Close your eyes and think of spring. What do you see? Perhaps light blue sky, a fluffy white cloud here and there, juicy leaves, and fresh grass emerging after months of snow. That’s the image the designer had in mind, and so other colours of spring accompany the main blue pieces.

Zamknijcie oczy i pomyślcie o wiośnie. Co widzicie? Być może błękitne niebo, gdzieniegdzie usiane puszystymi, bialymi chmurami. Soczyste liśnie na drzewach i świeżą trawę, która w końcu zastąpiła śnieżną biel. Taki obraz zainspirował projektantkę, i dlatego do niebieskiego dołączyły inne wiosenne kolory.

mn4 mn4a mn5

The forms are simple, to the point of sometimes looking like pyjamas. The vertical stripes do not help. A matching set of striped items might be a bit too offhand, even if you’re just going for a picnic, but a single item can surely be incorporated into a daytime outfit. Think of a lazy spring afternoon, sitting on your veranda, and sipping some ice tea.

Formy są proste. Tak bardzo, że czasem przypominają piżamy. Pionowe pasy tylko potęgują efekt. Pasiasty zestaw to być może przesada, nawet na piknik. Pojedyncze rzeczy jednak jak najbardziej da się wkomponować w strój na dzień. Taki na leniwe wiosenne popołudnie na ganku ze szklanką mrożonej herbaty w ręku.

mn6 mn7 mn8 mn9

The unique, high-quality materials make up for the lack of decoration. Because who needs ribbons and lace when you’re covered in gorgeous silk, or a knit-like fabric made of paper. Unlike for the past two seasons, this time there are no custom prints or appliques.

Unikalne, wysokiej jakońci materiały nadrabiają za brak ozdób. Komu potrzebne kokardki i falbanki, gdy ma na sobie przepiękny jedwab, albo swetrową tkaninę… z papieru. W przeciwieństwie do dwóch ostatnich kolekcji, w tej nie ma nadruków ani aplikacji.

mn10 mn11mn12 mn13

The good thing about simplicity is that it makes clothes easy to wear during the day and in he evening. Almost all of them, except for the striped ones, make great day-to-night pieces. And what colour is the best for all hours of the day and all occasions? Black, of course! No matter what, black is always present in Mikako Nakamura’s collections. Black is timeless. Black is eternal. I’m not complaining.

Jedną z zalet prostoty jest możliwość noszenia tych samych ubrań w ciągu dnia i wieczorem. Prawie wszystkie propozycje, oprócz może tych pasiastych, nadają się na każdą porę. A jaki kolor jest najbardziej uniwersalny? Oczywiście czarny! Od zawsze obecny u Nakamury, nie mogło go zabraknąć i tym razem. W końcu czerń jest ponadczasowa.

mn14

mn15 mn16 mn17 mn18a mn20 mn22 mn23

Follow Style Drift on FACEBOOK / INSTAGRAM / LOOKBOOK / BLOGLOVIN

Advertisements