KIMONO

Today I put on a kimono for the first time and it was incredible.

Dziś po raz pierwszy ubrałam kimono i było niesamowicie.


Kimono is one of Japan’s most recognizable symbols. But if you think you can get one as a souvenir from your trip to Tokyo, you need to know that they’re gorgeous but expensive. They can cost anything between a few hundred thousand yen and a few million. Most people can’t afford buying one, let alone keeping a collection of kimonos for different occasions. That’s when rental shops step in.

Kimono to jeden z najlepiej rozpoznawalnych symboli Japonii. Jeśli się wam jednaj wydaje, że możecie przywieźć sobie jedno jako pamiatkę z podróży, to musicie wiedzieć, że kimona są piękne, ale bardzo drogie. Mogą kosztować od kilkuset tysięcy jenów do nawet kilku milionów. Większości ludzi nie stać na ich kupno, a co dopiero na utrzymywanie całej kolekcji na różne okazje. Wtedy z pomocą przychodzą wypożyczalnie.

I decided to wear one to a semi-formal event after months of trying to find the right dress, and eventually failing. Having only six days left and a terrible cold that made shopping far less pleasant, I turned to the Internet to find kimono rental shops. There are two main types: those catering to Japanese customers, and those catering to tourists. The second type is much cheaper – you can usually rent an outfit and get dressed up by the staff for five to ten thousand yen. The only problem is that you need to bring it back the same day. You get dolled up, go for a stroll, take as many photos as you can, come back before six p.m. and change back into your regular clothes. That didn’t work for me because the event was going to end much later.

Postanowiłam założyc kimono na formalne przyjęcie po kilku miesiącach bezskutenego poszukiwania właściwej sukienki. Została mi tylko sześć dni, a mocne przeziębienie nie ułatwiało chodzenia po sklepach, więc zaczęłam szukać na Internecie wypożyczalni. Są dwa główne rodzaje: droższe, które obsługują głównie japońskich klientów, i tańsze, nastawione na turystów. Wypożyczenie kimona na jeden dzień kosztuje przyjezdnych od pięciu do dziesięciu tysięcy jenów. Obsługa pomaga przy ubieraniu, a potem można pójść na spacer po mieście i zrobić mnóstwo zdjęć. Tylko trzeba wrócić przed szóstą wieczorem, co nie było możliwe w moim przypadku.

kimono4

The shops renting mostly to Japanese customers are much more expensive. If you’re a lady looking for an outfit to go to a wedding, you’ll have to spend twenty to fifty thousand yen on an overnight rental for one night. If you’re a girl graduating from high school, or a girl turning twenty (coming of age), you’ll have to spend much more than that. Prices can be even ten times higher in January around the Coming of Age Day.

Sklepy nastawiona na japońskich klientów pozwalają zatrzymać strój na noc, ale sa o wiele droższe. Pani, która chce się ubrać na wesele, musi wydać dwadzieścia do pięćdziesięciu tysięcy jenów. Dziewczyna kończąca dwadzieścia lat musi wydać nawet dziesięć razy więcej na strój na ceremonię osiągnięcia dojrzałości.

Long hours of googling and trying to decipher Japanese website paid off and I found Mine, a shop with a few branches around the city and a flat rate of 9,800 yen plus tax for a one-night rental. I had to buy tabi socks and kimono undergarments, so the total price with tax was just a little over 15,000 yen.

Po wielu godzinach przed komputerem i próbach odszyfrowania stron po japońsku – udało się. Znalazłam Mine, sieć wypożyczalni i sklepów, gdzie kimono na jedną noc kosztuje zawsze 9.800 jenów bez podatku. Musiałam jeszcze kupić skarpetki tabi i bieliznę pod kimono, więc łączny koszt wyniósł trochę ponad 15.000.

kimono5

First impression of the shop? Colourful. Located in a students’ area of Takadanobaba, it’s clearly marketed to girls and young women on a budget who still want to look pretty on a special day. You don’t need an appointment to choose and reserve your kimono. You can even show up on the day you need it for and pick one from those available on the spot, but that makes the price go up by three thousand yen.

Pierwsze wrażenia ze sklepu – jest kolorowo. Znajduje się on w studenckiej dzielnicy Takadanobaba. Zdaje się być zaprokejtowany z myślą o młodych kobietach o przeciętnych portfelach, które czasami chcą poczuć się wyjątkowo. Nie trzeba robić rezerwacji. Można przyjść nawet na ostatnią chwilę i wybrać kimono z tych, które są dostępne od ręki, ale wtedy cena wzrasta o trzy tysiące jenów.

Japan is still a traditional country in many ways. The first question the shop assistant asked me was, “Are you married?” Because I’m not, I can still wear the more colourful, long-sleeved furisode. I could probably get away with wearing the short-sleeved, more toned down houmongi, because I’m old enough to be a married woman with a sweet bunch of kids, but if that’s my only chance to wear a kimono, I might as well make it extravagant.

Japonia w wielu dziedzinach wciąż jest tradycyjnym krajem. Ekspedientka od razu zapytała mnie o stan cywilny. Ponieważ jestem niezamężna mogę nosić bardziej kolorowe furisode o długich rękawach. Pewnie nic by się nie stało, gdybym założyła bardziej stonowane houmongi o krótszych rękawach, bo mam już tyle lat, że równie dobrze mogłabym być mężatką z gromadką dzieci, ale skoro to moja jedyna szansa, żeby ubrać kimono, to niech będzie ono ekstrawaganckie. 

Next step: pick two designs to see in person. The assistant brought them from the back and laid them down on the carpeted floor. You have to take off your shoes when you come in, so the carpets are spotless. I immediately liked one better than the other, so that’s where we started.

Następny krok to wybór dwóch wzorów ze zdjęć. Ekspedientka przyniosła je z zaplecza i rozłożyła na dywanie. Przed wejściem trzeba zdjąć buty, więc dywan był idealnie czysty. Od razu jedno spodobało mi bardziej, więc od niego zaczęłyśmy przymiarkę.

IMG_1198

My cardigan came off, but my tanktop and jeans stayed on. My hair was pulled up with a clip, and I was placed in front of a full-length mirror, not in a dressing room, but in the main area of the shop, next to full-length windows. We were in a secluded alley, though, and I was the only customer there. First came the white collar that imitates the top of the undergarment. She placed it around my neck and tied it securely around by chest. Then came the kimono itself.

Zdjęłam kardigan, ale zostawiłam jeansy i koszulkę. Dostałam klamrę do spięcia włosów i ustawiono mnie przed dużym lustrem. Nie w przebieralni, ale w głównej części sklepu, obok okien. Sklep jest przy niewielkiej uliczce, a ja byłam tam wtedy jedyną klientką. Najpierw założono mi biały kolnierz imitujący górę spodniej warstwy kimona. Ekspedientka umieściła go przy szyi i zawiązała ciasno wokół talii. Potem przyszła kolej na samo kimono.

The fabric touched my shoulders and transformed me into  a walking, breathing piece of art, sparkling gently in the fluorescent yellow lights. It’s probably not even one of those really pricey ones, or it wouldn’t be available at a budget rental shop. But what do I know. To me it looked magnificent.

Gdy tylko materiał dotknął moich ramion, poczułam się jak dzieło sztuki, połyskujące delikatnie w żółtych światłach sklepu. To pewnie nawet nie było jedno z tych bardzo drogich kimon. Inaczej nie byłoby dostępne w wypożyczalni o przystępnych cenach. Ale co ja tam wiem. Dla mnnie wyglądało wspaniale.

Two silk sashes held it firmly around my waist, placed there by the shop assistant’s expert hands. Last came the obi, the decorative sash. It shouldn’t match the robe too well. Contrasting colours are more eye-catching. Mine was silver with some gold elements. Though lavish, it didn’t take the attention away from the black kimono with a purple and red floral print. She didn’t tie the obi, only wrapped it once and held it up so that I could see the colours all together. I tried on the second kimono, too, but my heart was already set on the first one.

Dwie jedwabne szarfy utrzymywały je mocno ta mojej talii, umieszczone tam zręcznymi dłońmi ekspedientki. W końcu przyszedł czas na obi, dekoracyjny pas. Nie powinien on zbyt dobrze pasować do kimona. Kontrastujące kolory lepiej przyciągają wzrok. Mój był srebrny z odrobiną złota. Brzmi bogato, ale nie odciągał uwagi od czarnego kimona z fioletowo-czerwonym kwiatowym wzorem. Nie zawiązała obi, jedynie owinęła mnie i przytrzymała, żeby mogła zobaczyć jak te wszystkie kolory wyglądają razem. Przymierzyłam jeszcze drugi przyniesiony zestaw, ale tak naprawdę juz byłam zdecydowana na pierwszy. 

kimono1

On Sunday I returned to Mine to get dolled up for the event. I had been told that the process would take about thirty minutes but I thought they were exaggerating. Well, they were not. I walked out of the shop exactly thirty minutes after I stepped into it.

W niedzielę wróciłam do Mine, żeby przygotować sie na przyjęcie. Powiedziano mi, że ubieranie potrwa pół godziny, ale myślałam, że to przesada. Od wejścia do sklepu do wyjścia w pełnym rynsztunku minęło dokładnie trzydzieści minut.

The dressing assistant kept asking me if I was OK, and if the sashes were not too tight. At some point I had to say, “It’s OK like this, but no more, please.” Kimono and corsets have a lot in common. In the end I wore three layers of garments, six sashes keeping them together, three towels and a sponge for padding, two decorative sashes and a decorative rope called obi-jime.

Asystentka, która mnie ubierała, wciąż pytała czy wszystko w porządku i czy nic nie uwiera. W pewnym momencie musiałam przyznać, że póki co jest dobrze, ale ciaśniej już nie wytrzymam. Kimono i gorsety mają wiele wspólnego. Wyszłam stamtąd mając na sobie trzy warstwy ubrania, sześć szarf utrzymujących wszystko w należytym porządku, trzy ręczniki i gąbkę jako podkładki, dwa dekoracyjne pasy i sznur zwany obi-jime.

kimono2

As painstaking as the dressing process was, wearing the kimono was surprising not too uncomfortable. I could walk without any problems in the soft shoes, and the bottom part of the ourtift did not restrict my moves much. My arms felt a little cramped, and I couldn’t lean back when sitting, but other than that, spending a day in a kimono turned out to be perfectly doable.

Ubieranie było żmudnym procesem, ale samo noszenie kimona ukazało się wcale nie takie trudne. Buty były miękkie i wygodne i mogłam chodzić bez problemu. Dół stroju nie ogranicza ruchu tak bardzo, jak mogłoby się wydawać. Nie mogłam sięgnąć rękoma do tyłu, a siedząc nie mogłam się oprzeć, ale to były jedyne niedogodności. Stwierdzam, że spokojnie da się spędzić dzień w kimonie.

kimono3

The event was split into two parts, so I had two outfits planned. You wouldn’t catch me wearing the same thing twice in such a short time! I had to change. I manage to take off all those layers by myself and put on a little black dress in thirty minutes. I barely made it back in time.

Impreza była podzielona na dwie części, więc zaplanowałam dwie stylizacje. A jakże, nie mogłam pokazać się w tym samym stroju! Oczywiście musiałam sie przebrać. Udało mi się samodzielnie zdjąć te wszystkie warstwy i założyć małą czarną w trzydzieści minut. Ledwie zdążyłam wrócić. 

kimono8

When I returned the kimono the next day, the staff asked me to fill in a survey. I was happy to check the “excellent” box under every question.

Kiedy następnego dnia oddałam kimono espedientka poprosiła mnie o wypełnienie ankiety. Mogłam z radością zaznaczyć “bardzo dobra” pod każdym pytaniem o jakość usług.

kimono7

(P.S. It was really windy!)
(P.S. Strasznie wiało!)

kimono6

Follow Style Drift on FACEBOOK / INSTAGRAM / LOOKBOOK / BLOGLOVIN

Advertisements